Będę nosić w chuście – czyli jak to się u nas zaczęło..

nauka wiązania chusty w Gliwicach

Kiedy zdecydowałam się, że zostanę chustomamą..

Cóż.. nie pamiętam kiedy podjęłąm decyzję o chusowaniu malucha, a szkoda ;)… wydaje mi się, że stało się to dla mnie oczywiste, kiedy tylko oswoiłam się z myślą o pszyszłym potomku (a jak się dosyć późno okazało o potomkini). Pamiętam natomiast, że dłuuugo zastanawiałam się nad wyborem odpowiedniej chusty. Wybór padł na używanego, ponad pięciometrowego, brązowego elastyka Tula. Kolor i wzór totalnie nie moje, ale zaważyła cena. No i był to strzał w 10!

Chusta elastyczna – nasza pierwsza 🙂

Bardzo cieszę się, że po sumiennym przestudiowaniu wszystkich źródeł mój wybór padł właśnie na chustę elastyczną. Elastyk okazał się prosty w obsłudze i dobrze współpracujący, co okazało się bardzo ważne, gdyż byłam samoukiem i mogłam liczyć wyłącznie na pomoc youtube 😉

Mimo, że trafił nam się niekolkujący i lubiący samodzielną zabawę bobas, to mimo wszystko chusta okazała się dla nas dużą pomocą a przyjemność z jej używania czerpał również Tata 🙂

newborn wrap
Tata też tuli 🙂

Dodaj komentarz